wtorek, 21 stycznia 2014

Życie wśród fałszywych ludzi

no ok.. nie każdy musi lubić każdego ale bez przesady-,-
jakim prawem nazywacie kogoś, koko prawie nie znacie kur*ą, dzi*ką.. itd..
pomyślcie.. jakby ta osoba się porządnie wkurzyła.. podeszła i tak po prostu strzeliła wam w twarz.. 
by tylko na tyle zasługujecie.. 
czy to zazdrość? czy to to że jesteście zadumani w sb i nic nie warci? czy może brak szczęścia w swoim życiu nadrabiacie obgadując innych?

Frustracja poziom hard 

Po prostu nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy sami nie potrafią nic osiągnąć, nie są w niczym lepsi od innych a nawet można powiedzieć że są gorsi jeśli chodzi o niektóre akty społeczne.. Ale no co im tam, najlepiej pokazać że się jest "lepszym" od innych 

Wysapie na fb i bd zajebi*ty/a

O boże no to jest już wgl.. 
Mieliście coś takiego kiedykolwiek?
(przez fb) jesteś taka żałosna, nic nie warta.. brzydka.. zje*ana.. ch*jowa.. jesteś dzi*ką.. szm*ta itd, itd..
a tu jak się widzicie w realu to : hej.. no wiesz.. co tam.. no mogłabyś to a to.. i wgl -,-
no zaje*ać to za mało 
bd taka zajebista i wysapie do kogoś na fb i gg ;D o yeahhhh 



I'm buntownik ♥

A to ogarniacie.. 
wielki cwaniak, fajki, %, zioło itd a jak przyjdzie co do czego to łzy w oczach i nagle aniołek..
Człowieku.. jesteś jedną postacią i to nie są filmy, nie masz dwóch oblicz że np tu grasz wspaniałego ojca a tam gangstera!
albo jesteś taki, że masz wyjebane na wszystko albo starasz się żyć, żeby innym żyło się z tb dobrze..



tylko kasa, kasa i jeszcze raz kasa
czy tylko się liczą markowe ubrania, buty, kosmetyki i wgl kasa?
Jezu no jak można szpanować niby że się ma wszystko a tak na serio to się nie ma nic!
nie ogarniam ludzi-,-
nawet przez to dziewczyny poniżają się do puszczania bo inaczej się tego nazwać nie da..
galerniki.. zawód pewny i z przyszłością
czy dla was serio liczy się tylko to jak ktoś wygląda z zewnątrz?
odtrącicie kogoś bo ma np nie takie buty jak wam się podobają?


jeśli tak to można powiedzieć, ze po prostu jesteście puści..
(pisałam to bez myśli o konkretnych osobach )



piątek, 17 stycznia 2014

Przyjaźń?

Powiedzcie mi co oznacza to jakże proste a jednak mega skomplikowane słowo?
Czy to jest jakaś szczególna filozofia?
Jak mogę odróżnić przyjaźń od fałszywej znajomości?




No dobra mam przyjaciół.. Ale...

Mam przy sobie cudownych ludzi ale nie mam pewności że to jest prawdziwa przyjaźń.. 
Są wspaniali♥ wyjątkowi♥ jedyni♥
Ale pech chce że niestety są kłótnie..


Dlaczego?

Cy to moja wina? Może coś robię nie tak? Może nie zasługuję na przyjaźń.. 
Ale no przecież bliskie mi osoby są dla mnie niczym siostry..
Są mi cholernie bliskie ;c
A jednak często jest strasznie namieszane między nami;c

Moja wina ;c

Może i nie jestem idealna (nikt nie jest) ale no przecież staram się ale zawsze coś muszę spierdolić.. Ale dlaczego?! ;c
No kurde co ja takiego robię, ze raz jest cudownie a raz nic tylko iść i się wypłakać w kącie..


Jak to zmienić hmmm...

Czasami nawet nie wiem co takiego zrobiłam.. Jest pewne "ale" ale nic więcej.. Po prostu nie ma nic gorszego niż taka sytuacja;cc
Kurde jestem gotowa się zmienić dla ludzi, którzy są dla mnie ważni.. 
Ale powiedzcie mi co jest ze mną nie tak;c

Ale życia całego nie zmienię...

Jestem w stanie popracować nad sobą ale bez przesady.. 
Wiadomo że całej siebie nie zmienię;c
Ale mogę dla nich wiele poświęcić.. Bo przyjaźń to coś wyjątkowego i jest warta wszelkich poświęceń..Tylko co ze mną nie tak? ;c


Co robić?

;ccccc i tak was kocham ♥♥♥

                                                                                                                                                                   pingwinki mówią Papa xd ;*

niedziela, 12 stycznia 2014

hej wszystkim

No to zaczynamy ;3

   Od czego by to zacząć;/

Chciałabym z wam dzielić się moimi przeżyciami..
Zapewne jestem jedną z miniona osób, którzy tutaj piszą o sb i o tym, co przezwajają itd..

Ale no pozwólcie mi spróbować pokazać
wam prawdziwą mnie..
No.. więc......
Kurde brakuje mi słów -,-


Ogarniam się xd..

No dobra.. no to może poruszmy temat WOŚP, poruszam go, no bo ciężko jest ogólnie zacząć cokolwiek "tworzyć" i ja dopiero tutaj zaczynam, a skro WOŚP startuje dziś z 22 finałem no to warto wykorzystać okazję..

Teraz takie ale..
Dlaczego niektórzy ludzie nie potrafią docenić cudzego wysiłku?
Czemu nie potrafią zauważyć gestu i starań innych?
 
Wyobraźcie sb sytuacje.. Cały rok przygotowujesz wszystkie zbiórki,projektujesz puszki i inne reklamy.. I nagle słyszysz, ze przecież jesteś zwykłym złodziejem.. 

Wiecie co..... 
Pomijam już to, ze zwykli ludzie tak na to patrzą, ale no (żeby nie było.. jestem wierząca i praktykująca).. Ale mieszkam w małej miejscowości o której zapewne nawet nie słyszeliście, ale nie o to mi chodzi.. Sęk w tym,że tutaj nic się nie ukryje.. I poruszył mnie jeden fakt..

Historyjka ♥
W mojej szkole już ponad miesiąc temu były przyjmowane zgłoszenia do WOŚP.. Co roku stoimy pod kościołem z puszkami i zbieramy fundusze.. no wiecie pod kościołem, bo żyje na wsi i gdzie tutaj można zdobyć jakiekolwiek fundusze w niedziele jak nie pod kościołem..Mamy 4 msze w każdą niedziele..msza 7:30 , 9:00 , 11:00 i popołudniowa ale nie stoimy już wtedy, bo puszki zbierają już wcześniej nasi opiekunowie i zawożą do Andrychowa.. No dobra.. Teraz sb wyobraźcie.. Byłam już pod kościołem o 6:50..  a msza się zaczyna o 7:30 a kilka aut już było pod kościołem.. Wraz z koleżanką od razu się ustawiłyśmy pod bramą kościelną i z uśmiechem na twarzy dziękowałyśmy za ofiarowane nam pieniądze.. Odrobinkę później pojawiła się nasza pani opiekunka i wraz z nami stała pod kościołem.. Oczywiście stała z nami też szkoła podstawowa i nie spodziewałam się tego, co się później okazało..
Nasz kościół jest ogrodzony i wszyscy staliśmy pod bramami wejściowymi.. A kto przekroczył bramę to ksiądz kazał mu się oddalić.. Okazało się, że nasi jakże cudowni księża nie akceptują taj akcji 
Dlaczego???
Tego nikt nie wie.. Ale naszą panią wzruszyli niektórzy ludzie.. No bo wiecie rano.. No niby jest zima więc pogoda zdradliwa.. I nikt złego słowa nam nie powiedział.. Każdy z troską pytał czy nam nie zimno.. Każdy coś tam wrzucił.. Nie żeby coś ale widziałam co wrzucali do mojej puszki i uwierzcie ze niezłe zakupy by za to były.. No ale nie to się liczy.. Liczy się gest.. I jak tak stałyśmy z panią no to opowiedziała nam o zeszłorocznej sytuacji..
Otóż idą sobie starsze panie pod kościół, a trwa akcja WOŚP i bez jakiegokolwiek wstydu do sb mówią "a to dziś..... ale ksiądz mówił, żeby im nie dawać to nie dam"..
Wiecie co no zatkało mnie jak o tym usłyszałam.. No halo.. ale fundusze z dzisiejszej zbiórki pójdą w 50% na seniorów.. 
Jeszcze potrafię zrozumieć tych ludzi.. Oni są jeszcze "starej daty" i mogą tego nie rozumieć ale że ksiądz taki jest?
Wiecie co przykro mi, że nasz świat jest taki brutalny i chamski.. Kościół ma wspierać ludzi a nie wykorzystywać..

Ej dobra ja muszę lecieć.. 

bo już 2 raz w tym roku mamy mieć niby księdza po kolędzie bo ost nie przyszedł bo jak on to określił "nikt po niego nie wyszedł"



do następnej notki ;***